-Jutro jest
twój pierwszy występ, ale nie denerwuj się, jestem pewny, że po tych lekcjach,
które brałeś od Josha pójdzie ci świetnie - umięśniony mężczyzna uśmiechnął się
wesoło do Harrego.
-Tak, mam nadzieję, że tak będzie, powiedz mi tylko,
czy na te występy przychodzi sporo mężczyzn? Bo czuł bym się dziwnie tańcząc
dla dwóch czy trzech osób.
-Z tym jest różnie, ale najczęściej jest prawie cała
sala zapełniona, więc się o nic nie martw. Teraz idź do domu i porządnie się
wyśpij, żebyś tryskał energią.
-Jasne, ten rozkaz mogę wykonać bez problemu, to
dobranoc Paul!
Harry wyszedł z klubu i zaczął podążać ciemnymi
ulicami Londynu, które prowadziły do mieszkania, które wynajmował wraz ze
swoimi przyjaciółmi - Niallem i Zaynem. Będąc już na klatce schodowej usłyszał
głośną muzykę. Zbytnio go to nie zdziwiło, ponieważ jedyna rzecz, która nigdy
sie chyba nie znudzi jego współlokatorom, to właśnie imprezy. Oczywiście nikt
nawet nie zauważył, że Harry wrócił do domu. Mężczyzna był jednak zbyt
zmęczony, żeby się tym przejmować, więc po tym, jak przecisnął się przez tłum
spoconych i pijanych gości, którzy tańczyli przy szybkiej muzyce, wszedł do
swojego małego pokoju, ale to co tam zobaczył totalnie go zaskoczyło. Na jego
łóżku siedział jakiś chłopak w koszulce w paski, z poczochraną grzywką, a przed
nim klęczał drugi, który robił mu loda. Hazz nie wiedział, co ma zrobić, stał
tam przez chwilę i gapił się na nich, w pewnym momencie poczuł, wybrzuszenie w
spodniach, dlatego postanowił to przerwać, więc chrząknął:
-Ekhmm
Jednak to nic nie dało, ponieważ mężczyźni byli zbyt
pochłonięci sprawianiem sobie przyjemności, wiec Harry wpadł na inny pomysł.
Szybko zgasił światło, a po chwili znowu je zapalił. To na szczęście przyniosło
pożądany efekt i chłopacy zaprzestali wykonywania tych czynności i zawstydzeni
opuścili pokój. Harry zamknął drzwi na klucz, zmienił swoją pościel, ponieważ
bał się, że może ktoś jeszcze się tam pieprzył i położył sie spać. Jednak długo
nie mógł zasnąć, ponieważ przed oczami wciąż miał tamta scenę. W końcu, gdy
zaczął liczyć baranki i inne zwierzęta, które tylko przyszły mu do głowy udało
mu się zasnąć.
Następnego dnia Loczek o mały włos spóźniłby się na
zajęcia z architektury, więc bez śniadania wybiegł z domu i wsiadł do metra,
którym dostał się na jedną z lepszych uczelni w Londynie. Harry ciężko
pracował, żeby się tam dostać, więc nie mógł teraz wszystkiego zawalić. Szybko
pobiegł do klasy i zajął miejsce obok Nialla, który był na tym samym roku.
-Cześć Hazz! No, no pierwsze spóźnienie w tym roku, po prostu
nie wierzę- wyszczerzył się blondyn i pokazał Harremu rządek swoich
śnieżnobiałych zębów.
-Mam nadzieje, że pierwszy i ostatni. Tak w ogóle to
spóźniłem się przez tą twoją imprezę. Nie mogłem się wyspać. Kto to słyszał,
żeby urządzać takie imprezy w połowie tygodnia? Dziwię się, że sąsiedzi nie
zadzwonili na policję.
-Oh, daj spokój i się nie wymądrzaj. Przypomniało mi się, że miałem cię przeprosić
od moich kolegów – Louisa i Liama, za wczoraj, wiesz głupia sprawa. Trochę ich
poniosło.
- Spoko, nic sie nie stało.
Problem w tym, że jednak coś się stało. Harry już od
dawna zastanawiał się nad swoją orientacją. Niedawno z braku jakichkolwiek
pieniędzy zatrudnił sie w klubie z męskim striptizem, do które przychodzą sami
geje. I wtedy, gdy zaczął przyglądać sie tym wszystkim tańczącym mężczyznom,
stwierdził, że męskie ciało jest równie pociągające, jak kobiece. A teraz ta
wczorajsza scena w jego pokoju, przy której tak się napalił.
- To nie jest normalne – pomyślał Harry.
Choć nie przepadam za 1D, bo już dużo osób pisze o nich opowiadania no i to trochę nie moje klimaty, to jednak skusiłam się do przeczytania, zwłaszcza, że to pierwszy rozdział no i nie był długi. Zapowiada się ciekawie, ale najbardziej rozwaliła mnie ta scena w pokoju! Hahahaha :DDD dobre! Trzymaj dalej w takich zaskakujących klimatach! :D
OdpowiedzUsuńto Ci wiele wniesie do opowiadania i przyciągnie czytelników! Szkoda, że nie widzę, gdzie u Ciebie można kliknąć by zaobserwować bloga, bo z chęcią bym to zrobiła :(
I jeszcze jedno: nominuję Cię do Liebster Blogger Award
Szczegóły ---> http://heartless713.blogspot.com/2013/07/zostaam-nominowana-przez-agate-czarnaaa.html
fajny blog no i..świetne opowiadania :):)
OdpowiedzUsuńzapraszam na mój blog
http://lennka-lennka.blogspot.com/
Nie interesuję się imaginami o 1D, ponieważ w blogosferze jest ich zdecydowanie za dużo i wszystkie właściwie są schematyczne i baardzo podobne do siebie - zmieniają się jedynie imiona głównych bohaterek, które na końcu spotykają się z jednym z grupy.
OdpowiedzUsuńOgólnie nie słucham również muzyki 1D, dlatego moja obecność na Twoim blogu jest dość nietypowa.
Muszę powiedzieć jednak, że opowiadanie zapowiada się naprawdę interesująco - wreszcie mamy coś odmiennego i nie podążającego za modą na swatanie gwiazdorów z sweetaśnymi lalami.
Jak na początek nie jest źle, jednak nie obyło się bez błędów, które za chwilę wymienię.
Rada odnośnie bloga
Poza tym zastanów się nad urozmaiceniem swojego bloga - stwórz na przykład spis treści, miejsce na spam, poszukaj również ładnego szablonu z 1D, bo tych na pewno nie brakuje.
Poprawność
-Jutro jest twój pierwszy występ, ale nie denerwuj się, jestem pewny, że po tych lekcjach, które brałeś od Josha pójdzie ci świetnie - umięśniony mężczyzna uśmiechnął się wesoło do Harrego. - Brakuje kropki po przysłówku "świetnie" i musisz zacząć przymiotnik "umięśniony" z wielkiej litery. Dlaczego tak, a nie inaczej? Odpowiedź znajdziesz tu
czuł bym - czułbym
Harry wyszedł z klubu i zaczął podążać ciemnymi ulicami Londynu, które prowadziły do mieszkania, które wynajmował wraz ze swoimi przyjaciółmi - powtórzenie słowa "które"
Będąc już na klatce schodowej usłyszał głośną muzykę. - brak przecinka po "klatce schodowej"
sie - się
wyszczerzył się blondyn i pokazał Harremu rządek swoich śnieżnobiałych zębów. - to co? Najpierw się wyszczerzył, a potem pokazał mu rządek śnieżnobiałych zębów? Powinnaś zmienić środek zdania na ",pokazując rządek..."
Tak w ogóle to spóźniłem się przez tą twoją imprezę. -tę imprezę
- To nie jest normalne – pomyślał Harry. - skoro pomyślał, to dlaczego myślnik na początku?
No. Poćwicz trochę interpunkcję i sprawdzaj (zawsze!) przed publikacją cały tekst, najlepiej dwukrotnie - w celu wyszukania i zlikwidowania wszystkich błędów.
Gnom